piątek, 4 marca 2011

old fashioned morphine.

"Morfina działa na najważniejsze centra nerwowe, regulujące w naszym organizmie czynności tak zasadnicze, jak oddychanie, funkcje serca, obieg krwi itp. Gdy centra: te przywykną w ciągu długich miesięcy funkcjonować mniej więcej prawidłowo pod działaniem olbrzymich dawek narkotyku i gdy następnie narkotyk ten nagle zostanie odjęty, zachowują się one mniej więcej tak, jak gdyby otrzymały równoznaczną dozę w przeciwnym kierunku działającej trucizny. Organizm zostaje wtrącony w stan straszliwego szoku, podstawowe tryby i wiązania naszej maszyny życiowej, rozdygotane jak pod ciśnieniem ośmiokrotnej liczby atmosfer, grożą katastrofą, krew faluje we wszystkich naczyniach, płuca i serce szaleją... Nierówny i nienaturalny oddech zmienia się w brak tchu, człowiek się dusi, pod piątym żebrem młot parowy rozsadzić chce swe komory; kurcze żołądka niebawem przynoszą rozstrój nieopisany, we wszystkich stawach rwie coś i łamie, i tętni, tętni wszędzie, tętna tłuką setkami na minutę... piana na ustach... I ratunek jest tylko jeden, wszak domyślacie się, jaki? nowa dawka — tylko ten jeden, jedyny!"

S.I. Witkiewicz "Narkotyki. Niemyte Dusze", rozdz. Morfina

idealny opis miłości, prawda?

give me that old fashioned morphine...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz