siedzę w turkusowej bluzce - tej samej co wczoraj
dlatego bo pachnie dymem papierosów z ad remu
gdyby pachniała innym dymem nie ubrałabym jej drugi raz.
dym z ad remu to duch. duch-sza. dusza.
is it a sin? is it a crime?
za godzinę w tejże bluzce wsiądę do pociągu
relacji dworców głównych
i wspomnę podmiejski - pod tym mostem dobrze się myśli
lovin' you dear like I do
przejdę się wagonem znajdę swoje miejsce
i kogoś urazi dym papierosów z ad remu
a ja pomyślę
if it's a crime then I'm guilty
ale jedyne przestępstwo to moje myśli i marzenia dzienne
freudyzmy?! (sic!)
guilty of lovin' you
niedziela, 28 lutego 2010
sobota, 27 lutego 2010
appendix (za przeproszeniem) 23.
przepraszam - musiałam:
(...)
z każdą chwilą rodzi się
duszy zgiełk
niepojęty krzyk
włos się jeży, w serce głęboko
wnika wstyd
szukam cienia
klamka zapadła, mówią mi
rzecz dokonana, jesteś z nim
tak po prostu
a może to był błąd
czy to na pewno on
alfa, omega moich snów
sama nie wiem
uśmiech losu
czy też banalny żart
odpowiedzi brak
niepewności fale
napędza pytań wiatr
coraz więcej
lawa, którą palisz mnie
magiczna siła, boję się
droga albo drogi dwie
z tobą, bez ciebie
która z nich lepsza ?
(...)
z każdą chwilą rodzi się
duszy zgiełk
niepojęty krzyk
włos się jeży, w serce głęboko
wnika wstyd
szukam cienia
klamka zapadła, mówią mi
rzecz dokonana, jesteś z nim
tak po prostu
a może to był błąd
czy to na pewno on
alfa, omega moich snów
sama nie wiem
uśmiech losu
czy też banalny żart
odpowiedzi brak
niepewności fale
napędza pytań wiatr
coraz więcej
lawa, którą palisz mnie
magiczna siła, boję się
droga albo drogi dwie
z tobą, bez ciebie
która z nich lepsza ?
ne(n)oeklektyzm.
zapiszę się dziś na śmierć!
szaleje mi tętno, szaleje ciśnienie
(po trzech sobotnich kawach?
czy przy lutowej dwudziestce siódemce?)
autobus z zepsutymi drzwiami zajechał pod piekarnię
i wsiadłam sama jedna jedyna ja
3,20 studencki
na pieniądze nie przeliczę myśli z dworca podmiejskiego
jakaś nienormalność i paranoidella wkradła się w mój mózg
wpiła się zębami
do rzeczy.
ad rem.
i stoliki z maszyn SINGER
też takie będę miała i ściany turkusowe
niebieskie... niebieskie... niebieskie... nie-bies-kie - czyli, że nie od diabła
to jaki diabeł mnie nimi katuje?! jaki pytam...
a tu
If it's a crime...
i para siedząca na jednym krześle
w dwie osoby na jednym ! (też mnie to zdziwiło)
para... para ócz. para ócz-uć. bieskich.
między domem na górce a ad remem
(a dokładnie odwrotnie)
złapała mnie piosenka "twoja lawa"
wiem że nawet mi (której wszystko wybaczyć się da)
nawet trzeci kolczyk w uchu i tęczowy żyrandol Gypsy Leitmotiv
takiego kiczu jak ta piosenka zespołu sixteen chyba nie.
i skąd mi się to wzięło
ze słów ze snów znów
przesilenie wiosenne jest w stanie
(i co ważniejsze - robi to !)
łączyć przeróżne (nie tylko) rzeczy
Amelię z piosenką z 1996 roku
Kraków z Rzeszowem
przyklejając kałużami przystanki
podskakujące w autobusie serce
w połowie drogi do domu
przebi(j)śniegi i TVN.
nie. więcej nie powiem !
lodówka i
mam nowy plan.
szaleje mi tętno, szaleje ciśnienie
(po trzech sobotnich kawach?
czy przy lutowej dwudziestce siódemce?)
autobus z zepsutymi drzwiami zajechał pod piekarnię
i wsiadłam sama jedna jedyna ja
3,20 studencki
na pieniądze nie przeliczę myśli z dworca podmiejskiego
jakaś nienormalność i paranoidella wkradła się w mój mózg
wpiła się zębami
do rzeczy.
ad rem.
i stoliki z maszyn SINGER
też takie będę miała i ściany turkusowe
niebieskie... niebieskie... niebieskie... nie-bies-kie - czyli, że nie od diabła
to jaki diabeł mnie nimi katuje?! jaki pytam...
a tu
If it's a crime...
i para siedząca na jednym krześle
w dwie osoby na jednym ! (też mnie to zdziwiło)
para... para ócz. para ócz-uć. bieskich.
między domem na górce a ad remem
(a dokładnie odwrotnie)
złapała mnie piosenka "twoja lawa"
wiem że nawet mi (której wszystko wybaczyć się da)
nawet trzeci kolczyk w uchu i tęczowy żyrandol Gypsy Leitmotiv
takiego kiczu jak ta piosenka zespołu sixteen chyba nie.
i skąd mi się to wzięło
ze słów ze snów znów
przesilenie wiosenne jest w stanie
(i co ważniejsze - robi to !)
łączyć przeróżne (nie tylko) rzeczy
Amelię z piosenką z 1996 roku
Kraków z Rzeszowem
przyklejając kałużami przystanki
podskakujące w autobusie serce
w połowie drogi do domu
przebi(j)śniegi i TVN.
nie. więcej nie powiem !
lodówka i
mam nowy plan.
... a idę tak jakbym po lodzie cienkim szła.
czwartek, 25 lutego 2010
porque te vas.
"Majka" odcinek 38.
Nena w Kliszy.

hoy en mi ventana brilla el sol
y el corazon
se pone triste contemplando la ciudad
porque te vas
junto a la estacion hoy ilorare igual que un nino
bajo la penumbra de un farol
(dzisiaj w moim oknie błyszczy słońce
i serce
smuci się kontemplując miasto
ponieważ odchodzisz
na stacji będę płakała jak dziecko
w cieniu latarni)
appendix 22.
z Poświatowskiej do Pawlikowskiej wrócić
jak rok temu czuć [...]
Wciąż rozmyślasz.
Uparcie i skrycie.
Patrzysz w okno i smutek masz w oku...
Przecież mnie kochasz nad życie?
Sam mówiłeś przeszłego roku...
Śmiejesz się, lecz coś tkwi poza tym.
Patrzysz w niebo, na rzeźby obłoków...
Przecież ja jestem niebem i światem?
Sam mówiłeś przeszłego roku.
jak rok temu czuć [...]
Wciąż rozmyślasz.
Uparcie i skrycie.
Patrzysz w okno i smutek masz w oku...
Przecież mnie kochasz nad życie?
Sam mówiłeś przeszłego roku...
Śmiejesz się, lecz coś tkwi poza tym.
Patrzysz w niebo, na rzeźby obłoków...
Przecież ja jestem niebem i światem?
Sam mówiłeś przeszłego roku.
wtorek, 23 lutego 2010
słowo!
a smak słów od ciebie
to cierpkie jeżyny
i kwaśna młoda pomarańcza
turlam się metafizycznie
zawieszona ponad niebiem
w niebieskim kokonie.
to cierpkie jeżyny
i kwaśna młoda pomarańcza
turlam się metafizycznie
zawieszona ponad niebiem
w niebieskim kokonie.
piątek, 19 lutego 2010
disco time.
fisz
&
witkacy
&
czerwona sukienka
=
ja teraz !
disco disco in my head
disco disco in my heart
kolor MEXICAN MINT 4
&
witkacy
&
czerwona sukienka
=
ja teraz !
disco disco in my head
disco disco in my heart
kolor MEXICAN MINT 4
czwartek, 18 lutego 2010
Krakovianka !
powoli zmierzam do swojej czterościennej samotności do kwadratu ... i dobrze mi z tym ! :)
środa, 10 lutego 2010
zgrzyty.
a jednak wszystko jest beznadziejne.
jakby nie patrzeć jakby nie mierzyć i nie przykładać
beznadziejność rozpełzła się i rozpleniła.
ogarnęła Wawel z którego do Wisły spadają
biedne Wandy które chciały Niemców
ale oni ich nie chcieli.
Kopiec Kościuszki okazał się wulkanem
i brudną beznadziejnością zalał całą okolicę.
Tramwaj nr 15 rozwozi posiłki - babcie rozpychające się łokciami
dziadziów którzy nie pamiętają do czego służy mydło
młodzież! która NIC nie pamięta.
Heiner stanął pod Sukiennicami i pyta: DO YOU REMEMBER?
Hejnał zastąpiono nagraniem z taśmy
a na kamienicy u wylotu Grodzkiej zawieszono baner: NO I DON'T.
a na Krupniczej remont trwa... od 1000 lat - ten sam balkon Julii
wciąż w remoncie
Romeo to robotnik przy betoniarce
zamawiający pizzę w Prego.
a Wyspiański próbuje wiązać czasy wszystkie
antyk - powstanie listopadowe - klub Cudowne Lata PRL na Garncarskiej - skoki Małysza.
beznadziejność dotknęła Księcia Złomnego - który krzyczy: NIE BĘDĘ WYSTĘPOWAĆ W REKLAMIE !
- CEUTA - CEUTA - CEUTA.
Miciński babrze się w demonologii - ale rezygnuje widząc że takich jak on jest więcej.
Witkiewicz po raz tysięczny umiera
ale z jego śmierci rodzi się PATRIOTYZM - swym samobójstwem powstrzymał Armię Czerwoną
NIECH ŻYJE! NIECH ŻYJE! zdają się krzyczeć roznegliżowane nastolatki - zapominając, że on już umarł
pod szpitalem na skrzyżowaniu
w bramie na Szewskiej tam gdzie pani sprzedaje szaliki.
Nena nie zdała egzaminu.
jakby nie patrzeć jakby nie mierzyć i nie przykładać
beznadziejność rozpełzła się i rozpleniła.
ogarnęła Wawel z którego do Wisły spadają
biedne Wandy które chciały Niemców
ale oni ich nie chcieli.
Kopiec Kościuszki okazał się wulkanem
i brudną beznadziejnością zalał całą okolicę.
Tramwaj nr 15 rozwozi posiłki - babcie rozpychające się łokciami
dziadziów którzy nie pamiętają do czego służy mydło
młodzież! która NIC nie pamięta.
Heiner stanął pod Sukiennicami i pyta: DO YOU REMEMBER?
Hejnał zastąpiono nagraniem z taśmy
a na kamienicy u wylotu Grodzkiej zawieszono baner: NO I DON'T.
a na Krupniczej remont trwa... od 1000 lat - ten sam balkon Julii
wciąż w remoncie
Romeo to robotnik przy betoniarce
zamawiający pizzę w Prego.
a Wyspiański próbuje wiązać czasy wszystkie
antyk - powstanie listopadowe - klub Cudowne Lata PRL na Garncarskiej - skoki Małysza.
beznadziejność dotknęła Księcia Złomnego - który krzyczy: NIE BĘDĘ WYSTĘPOWAĆ W REKLAMIE !
- CEUTA - CEUTA - CEUTA.
Miciński babrze się w demonologii - ale rezygnuje widząc że takich jak on jest więcej.
Witkiewicz po raz tysięczny umiera
ale z jego śmierci rodzi się PATRIOTYZM - swym samobójstwem powstrzymał Armię Czerwoną
NIECH ŻYJE! NIECH ŻYJE! zdają się krzyczeć roznegliżowane nastolatki - zapominając, że on już umarł
pod szpitalem na skrzyżowaniu
w bramie na Szewskiej tam gdzie pani sprzedaje szaliki.
Nena nie zdała egzaminu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)