środa, 26 maja 2010

appendix 39.



i tak to mniej więcej jest.

milczenie też może być wierszem.

tym razem jednak cisza przekracza granice wytrzymałości

postrefleksja po wczorajszej etiudo-wariacji na temat Gyubala Wahazara
autorstwa Jego Jedyności - Stanisława I. Witkiewicza to tylko tyle:

II DAMA: ciągle na kolanach, przekrzykując innych
Ja się zaczekam! Wnętrzności mi puchną od czekania! Tak wszystko się we mnie wypina i czeka, bez końca czeka. W piekle nie ma żadnych mąk. Tam tylko czekają. Piekło jest jedną wielką poczekalnią.

czwartek, 20 maja 2010

appendix 38.



Ophelia your secret is safe
Ophelia you must break the chain
Ophelia you know how to loose
but when will you learn to choose
those men who chose to stay ?

jestem uśmiechem kota z Krainy Czarów.

morze możliwości rozlewa się przede mną.
wracają wspomnienia - choć nigdy aż tak mokre
przemoczone i przemęczone.

Wisła się kurczy, wije się jak posypana solą dżdżownica
coraz mniej miejsca w niej mają Ofelie i Wandy
zaczyna się robić tłoczno
między warkoczami jednej a niebieskimi oczyma drugiej
kładę swoje niepasujące ciało
swoje bezczelnie rude bezczelnie krótkie włosy
czerwona szminka znaczy przepływające ryby.
znikam cała - pozostaje tylko uśmiech.
tak, Fauście, twoja Małgorzata na śmierć wydana
Twoja Małgorzata rzeką opętana
Twoja Małgorzata - dwa metry od Mostu D. otwartego dzisiaj
za ciasno w Wiśle
za ciasno w Krakowie
za ciasno w mżącym majowym powietrzu.
daj pić błękit... odeślij Mephista.
daj siebie mnie.

środa, 19 maja 2010

skoro go nie ma.

" chodzi po pokoju w takt muzyki z regularną mechanicznością; kroki wykonuje w ten sposób że naprzód ustawia stopę na obcasach a potem rytmicznie przenosi ją na podeszwę. Najwidoczniej myśli o czymś bezwolnie. Zaczyna nucić. Słowami wyśpiewuje tylko jedno zdanie pieśni: "jesteś wszystkich i niczyja". Wyśpiewuje je zawsze, ilekroć pojawia się ono w śpiewie patefonu... "
(T. Peiper - Skoro go nie ma z didaskaliów)

a mnie nie ma. serce mnie boli.
miasto krew zalewa.
drogi pourywane.
coś pęka.

czwartek, 13 maja 2010

pogodno.

ta pogoda rodzi nadziejoniepokoje
nie bój się deszczu bo ja jestem deszczem
co pada na twoje włosy i na twoje ręce
normalność dzwoni w uszach
choć wokół same dziwności

środa, 12 maja 2010

appendix 37.

atramentowy
błękit królewski
błękit paryski
błękit pruski
błękit Thénarda
błękit Turnbulla
chabrowy
kobaltowy
lapis-lazuli
lazurowy
modry
niebieski
siny
szafirowy
ultramaryna
turkusowy

turmalin !

i tak źle i tak niedobrze.

złe dni dla Neny nastały
chodzi jakaś nieprzytomna
śpi krótko
nie je - a jeśli to bajgle w pośpiechu
między tramwajami
autobusem 185 i 158
na Kazimierzu Miodowej Gazowej
złe dni ciągną się jak karmel
niewyspana głodna i zła kolejny raz oszukuje siebie
BO WSZYSTKO JEST PO COŚ
GDYBY TAK NIE BYŁO JUŻ DAWNO BYM OSZALAŁA
teraz to takie naciągane...

piątek, 7 maja 2010

appendix 36.

Nena słucha
American Watercolor Movement - Hotel Rzeszów is Gone
teraz i to nabiera nowego znaczenia
nadawanie znaczeń i nazw to jej ulubiona zabawa
gorzej kiedy nie potrafi zdefiniować pewnych rozchwiań
rozwichrzeń

ogoliła dziś tył głowy
mniej kłopotów
lżej
dobrze jest jak jest - teraz to rozumie

"Jezu, jak się cieszę"

tak mi jakoś dobrze lekko
kiedy deszcz wlewa się do rozpadających się trampek
za 5 dolarów kiedyś w hipermarkecie
i tak mi jakoś dobrze
kiedy serce kołysze się to w prawo to w lewo
to na czarnym
to na białym
zatrzymuje się tramwaj życia
tak mi jakoś miękko
i tak mi jakoś przyjemnie
i tak mi jakoś majowo
Kraków się przeze mnie przelewa
i płacze deszczem
ale to dobry deszcz
to dobry deszcz
bo nie uciekamy od niego.

środa, 5 maja 2010

appendix 35.

maj przyszedł i się nie pytał czy ktoś chce żeby przychodził.
i ona też przychodzi - z koszykiem jabłek
jak w raju
błędne koło
stuka stopą o linoleum w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej
ćśśś! tu mózgi parują
smarują się smarem łącza wiedzy
a Ty tu o nieistotności bytu rzeczywistego

"źródłem pisarza jest to czego się wstydzi"

"I potem autobusem brudnym i zakurzonym. I potem na małym dworcu brudnym i zaśmieconym gdy czekałam na pociąg chodzili z ankietami w związku z przystąpieniem polski do unii amerykańskiej z towarzystwa przyjaciół zwierząt czy małpa pochodzi od człowieka jesteś za a nawet przeciw i potem znowu ankieterzy w pociągu brudnym i zardzewiałym tym razem z towarzystwa przyjaźni ludzko-boskiej pierwsze pytanie czy wierzysz w boga pytanie drugie co bóg robi w tej chwili jeden z ankieterów – ten o twarzy Chrystusa właśnie zdjętego z krzyża zapytał czy w czasie kiedy będę wypełniała ankietę może zapalić wprawdzie to jest przedział dla niepalących a palenie powoduje według ministerstwa niezdrowia i nieopieki społecznej raka ale lepiej umrzeć stojąc niż żyć na kolanach lepiej umrzeć na raka niż na krzyżu wie to z własnego doświadczenia zaprawdę zaprawdę powiadam wam a ja mu na to że owszem zapalić może lecz nie tu ale na korytarzu zawsze gdy mnie ktoś zapyta czy może zapalić odpowiadam że nie chociaż zazwyczaj nie pytają palą ryż każdego dnia palą paryż pal licho cel pal napalę na wasze groby w poszukiwaniu utraconego papierosa papieros znaleziony w wannie tybetańska księga papierosów drogocenna skarbnica wytwornych papierosów mistycy i palacze tybetu fenomenologia papierosa krytyka czystego papierosa świat jako papieros i zapalniczka o poczuciu tragiczności palenia i jeszcze że nie będę wypełniała żadnych ankiet on że może mi podpowiedzieć jeśli nie wiem która odpowiedź jest prawidłowa ja że jestem zajęta czytam a on co – jeśli można zapytać – czytam gazetę książkę ja że czytam za świat on aha i zniknął bowiem pojawił się konduktor pooooproszę bilety do kontroli znudzony i senny zapewne właśnie śniło mu się że jest konduktorem który sprawdza bilety nudzi się i rozmyśla głęboko nad tym co będzie jutro na śniadanie to co zawsze już od trzydziestu lat małżeństwa budzi się i bardzo żałuje że nawet sny ma w szarym kolorze bez niestety pornografii i już go nie będzie w tym zdaniu. W przedziale zapadła przyjemna cisza. Lecz nie na długo..."


(Jolanta Stefko Diablak)

niedziela, 2 maja 2010

witaj maj !

czasu mało mam zapełniam muzyką
toxic