piątek, 30 grudnia 2011

niekoniecznie w odpowiedzi.

w te Święta nabrałam takiego dystansu
że gdybym wysłała ci sms
dostałbyś go za kilka lat świetlnych

poniedziałek, 19 grudnia 2011

jestem zła.

czuję w tobie fałsz
nie chcę cię już znać
myślisz tylko jakby znowu kogoś zjeść
pokaż wszystkim nam
jak ważnym można być
kogo znasz i jak można zdobyć świat

czujesz we mnie gniew
bardzo cieszę się
nienawidzę tych którzy kłamią
z kwiatka na kwiatek
łatwo jest tak żyć
powiem tylko krótko to nie gra

będę czekał wciąż
cała wieczność całą noc
zniszczę cię
będę czekał wciąż
na kolejny twój błąd
przysięgam
negatyw - tłustosz

piątek, 16 grudnia 2011

teenage dream

serce wyskakuje z orbity kiedy marzysz o czymś od dawna
kiedy przed snem układasz stos obrazków w ten jeden idealny
zapisujesz kartki pamiętnika wymyślasz swoje scenariusze
lepsze niż rzeczywiste
takie do których chce się wracać
rysujesz mapy obliczasz trasy kalkulujesz koszta
i liczysz na cud
przypadek
który pchnie cię dokładnie przez ciebie obmyślanym torem

kiedy uświadamiasz sobie że to tylko młodzieńcze emocje
nastoletni poryw serca duszy
która chciałaby daleko i w nieznane i żeby jeszcze wszystkim cokolwiek udowodnić
kiedy już prychasz z ironicznym uśmiechem na swoją niedorosłą głupotę
- spełnia ci się

i znów wpisujesz w google to i owo
sprawdzając czy cokolwiek z tych utopijnych planów przetrwało.



jakie to jest zabawne że nigdy nie dowiesz się o mnie prawdy
jaki jestem i jaki chciałbym być
nigdy całej prawdy


klik

niedziela, 11 grudnia 2011

my search for answers will end in agony.

i każdy księżyc który w pełni wisi na granatowym niebie
powtarza:
to nie twój czas
to nie twój czas

sobota, 10 grudnia 2011

better luck next time, Nenu.

skulona mknie przez deszcz
depcze najgłębsze kałuże wysiadając z tramwaju
pisze miliardy sms'ów do świata
mruga czarną powieką
przedziera się przez tłum
walczy o swój świat
zbawia swój świat
zasypia zmęczona bezsilnością
marzy o zagranicach świadomości
o metafizycznej Japonii
o świętym niepowtarzalnym niepokoju

klik

środa, 7 grudnia 2011

porządki czy początki?


i całkiem spokojnie piję drugą kawę
więc zadzwoń do mnie zanim będę stara

czwartek, 1 grudnia 2011

in my mind I have shot you and stabbed you through your heart - I just didn't understand the ricochet is the second part.

umawiamy się
dzwonimy
nie odbieramy
nie widzimy się
ty masz zły humor
ja mam zły humor
dwa minusy dają plus
dwa uparte osły dają zły humor do potęgi tysięcznej
nie będziesz się ze mną spotykał pod przymusem
nie będę już dzwonić kiedy łamie mi się świat
i tak nigdy nie mamy czasu razem
osobno zawsze znajdzie się chwila na to i owo
po raz setny można zadać pytanie: gdzie w tym sens?
i co jest z nami? między nami? ni to przyjaźń ni skrajna obojętność

zaprawdę powiadam ci
rzucać talerzami będę