sobota, 29 października 2011

you are X.




tacy jak pan - panie X - trzymają moją przyszłość w swoich rękach
zakochuję się (w swoich planach) na nowo

środa, 26 października 2011

forget everything and remember.

znów tańczę między kuchnią a pokojem
w szarych skarpetkach
na paluszkach
delikatnie odrywam się od ziemi
zamykam oczy i widzę oczy
i swój szeroki uśmiech
i jestem wszędzie
wypełniam cały świat

niedziela, 23 października 2011

środa, 19 października 2011

pij herbatę.

cytrynowa na niezmienną rzeczywistość
tropikalna na poprawę łuku uśmiechu
czekoladowa na globalne ocieplenie wieczorów
jaśminowa na miłość

wszystkie mam w szafce nad zlewem
wszystkie!
chcesz?
pokazać ci?
ach! nie.
przecież ty wiesz.
przecież ty wszystko wiesz.
zawsze.

brakuje mi jaśminowej

- kłamałam

tytuł naukowy.

jutro bronię Bunga
może nie upadnę

poniedziałek, 17 października 2011

w ambasadzie śledzia powiedziałam: "tracę przy bliższym poznaniu".

chcę dziękować
chcę żebyś częściej się uśmiechał
i był taki spokojny
jak dzisiaj w spokojowym kąciku na antresoli
żebyś się cieszył każdym zrobionym zdjęciem
i żeby Sidley doczekał się kolejnej sesji
chcę dziękować
chcę pić z tobą kawę nie mówić o niczym istotnym
- o tym co najważniejsze

póki wciąż gubię się w tym mieście - nie jest źle

- co ja z tobą mam... kawę!

niedziela, 16 października 2011

aura tajemniczości nadal mnie pociąga.

uczynił mój wieczór lepszym jedną piosenką
(o jedną piosenkę?)
klik

brać od obcych jak niepokorne dziecko

wtorek, 11 października 2011

***

zasnę z nim dziś,
D.

wtorek, 4 października 2011

cud zdarza się tylko wtedy kiedy nie ma znaczenia.
wtedy przychodzi bez trudu.

appendix 135.

oddzielam to co było
kreską

choć jest to piekielnie trudne

kompromis.

trzeba znać swoje miejsce
o ile jest wtedy łatwiej!
trzeba pamiętać że nie można działać
jak mięsień sercowy -
zasadą "wszystko albo nic".
idę na kompromis z samą sobą
z tobą

nie musząc cię tracić

wczoraj popełniłam trzy wirtualne samobójstwa
facebook
blogger
last fm
dziś wszędzie zmartwychwstaję
upokorzyłam samą siebie
i oby na dobre mi to wyszło

tobie? wybaczam bycie tobą

poniedziałek, 3 października 2011

ki.

nie wygrałam biletów
czyli w kwestii nenowego szczęścia - bez zmian

she feels like kicking out all the windows

niedziela, 2 października 2011

i komu mam powiedzieć że jest mi źle?

oddaj mi, to są moje zabawki.

połowa mnie ma się świetnie
druga kompletnie nie może się pozbierać
to pewnie przez ten podzielony mózg