sobota, 27 lutego 2010

appendix (za przeproszeniem) 23.

przepraszam - musiałam:

(...)

z każdą chwilą rodzi się
duszy zgiełk
niepojęty krzyk
włos się jeży, w serce głęboko
wnika wstyd
szukam cienia

klamka zapadła, mówią mi
rzecz dokonana, jesteś z nim
tak po prostu
a może to był błąd
czy to na pewno on
alfa, omega moich snów
sama nie wiem

uśmiech losu
czy też banalny żart

odpowiedzi brak
niepewności fale
napędza pytań wiatr

coraz więcej


lawa, którą palisz mnie
magiczna siła, boję się
droga albo drogi dwie
z tobą, bez ciebie
która z nich lepsza ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz