poniedziałek, 9 maja 2011

lacrimosa.


dona eis requiem, amen.

2 komentarze:

  1. każda historia kiedyś się kończy.
    historię powoju wycisnęłam ze wzruszeń do suchej nitki. wiadomo - sentyment zostaje. ale on daje sobie radę bez zewnętrznych znaków.
    spaliłam powój. nawet nie wiedziałam że taki mały kwiatuszek może tak zaczadzić mieszkanie.
    teraz królik niesie co innego.
    kroplę czerwoną jak krew. pachnącą jak w jasminum. esencję historii nowej.

    OdpowiedzUsuń