piątek, 17 sierpnia 2012

wszystkie jesteśmy tylko akwarelową plamką.

mogę tak trwać tysiące lat
drogi plączą się i przecinają
ludzie na ulicach w ciągłym ruchu
przeciwnie do kierunku zegara
chodzę po wyznaczonych ścieżkach
miasto kołysze mnie i unosi
każdy kąt zachwyca
każda krzywizna budynku porusza
teraz jest już wieczór
siedzę przypięta pasami wyobraźni do swojego łóżka
nie wydarza się już nic
choć w głowie wciąż wyświetlam film
sklejam najlepsze fragmenty w całość
niekoniecznie logiczną
eksplozje uczuć
mgła sentymentu
wszystko wyprane z kolorów jak w polskim dokumencie
prawie bezbarwne a jednocześnie piękne
upajam się
laptop szumi i grzeje
stukot klawiatury łagodzi ból głowy
nogi mocno oparte o podłogę
nie przeszkadzają głowie
trzymam się chmur
kłębiastych
może nad Warszawą
tak bardzo krakowskich
do bólu
do paranoi
d'elle
ja

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz