tak się wiercisz w tym fotelu prawd i zwierzeń
że czuję bolesny ucisk w okolicach mostka
oni wszyscy dorzucają worki pełne piasku swoich prawd
i sprawiają że nasz idealny balon spada
ja tak bardzo chcę ci wierzyć
i tak średnio umiem
choćby najgorszą prawdę
ale TWOJĄ
nie cudzą
niczyją
nawet nie moją
mi daj
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz